Znacie Amundsona? Taki śmieszny biały gościu z kucykiem, który wchodzi z ławki Phoenix Suns aby big-mani Słońc mogli sobie odpocząć na początku drugiej kwarty. Otóż, odkąd Shaq pojawił się w Phoenix życie Amundsona stało się nieco trudniejsze. Nie mówię tu o tym, że Diesel pożera minuty młodego big-mana. Chodzi o to, że Shaq kradnie mu rower.
Tak wiem, to brzmi niedorzecznie. Chodzi o to, że Louis Amundson mieszka niedaleko areny, w której Słońca rozgrywają swoje mecze. Zamiast więc podjeżdżać pod halę wypasionym limuzynoSUVem, Louis podjeżdża pod nią rowerem. Podobno jest srebrny - typ miejski.
Od początku koncept przyjeżdżania do pracy na rowerze nie przypadł do gustu O'Nealowi, który regularnie odmontowywał z niego koła. Później, zaganiał pracowników placówki treningowej Suns, żeby za każdym razem chowali Amundsonowi rower w innym miejscu w budynku. Biedny Louis, musiał się trochę nachodzić po treningach.

Nastała więc pora na zemstę. Pewnie większość z Was widziała takie różowe chrupki z pianki, których używa się do zabezpieczenia paczek przed uszkodzeniami w transporcie. Amundson sprowadził trochę rzeczonych chrupków i wypchał nimi limuzynoSUVa Shaqa.

Na szczęście Shaq umie docenić dobry dowcip. Była kupa śmiechu i pozowanie do fotek w piance. Niestety (dla Amundsona), Wielki Arystoteles musi mieć zawsze ostatnie słowo i już zapowiedział, że w zemście za ten zuchwały akt pozbawi Amundsona... kucyka.
Ach, co też przychodzi do głowy koszykarzom, którzy od przyszłego tygodnia zaczynają wakacje...
Fotki via Ball Don't Lie.